Strona głównaciekawościDlaczego nie warto mieć psa?

Dlaczego nie warto mieć psa?

Do wybranego w głosowaniu tematu trudno było nam się zabrać. Pewnie dlatego, że przy pisaniu trzeba przyznać się do wielu porażek. Podejście coachingowe każe zamienić je w lekcje. Słodzić cytrynę. Nie ufamy coachingowi. Jeśli chcecie zamieszkać z psem, przygotujcie się na:
Szczekanie na każdy ruch za drzwiami mieszkania 
Ataki przy owych drzwiach na znajomych i nieznajomych 

Sikanie z radości lub ze strachu 

Gorzkie żale zostawionego w domu psa

Wyrywanie barku na spacerach 
Warczenie i skakanie na przechodniów
Tajemnicze sztywnienie i warczenie przy głaskaniu 
Wreszcie gryzienie i problem z granicami, a także regularne kichanie z pogardą
Te rzeczy nie muszą się zdarzyć. Szczerze życzymy, by nigdy was nie spotkały. Są jednak możliwe –  jako warianty trudnej lekcji międzygatunkowej miłości. Warto to wiedzieć, nim się ją zacznie.
A z plusów jedynie krótkie przebłyski.
Urzekająca morda:
Dzikie tańce:

I ogólna pierwotność. Jeśli temat was zainteresuje, chętnie pokażemy więcej materiałów z życia Biesława Piesiewicza. Dajcie znać:)

To wyjątkowa bestia. W mig łapie sztuczki. Jest bystry, gibki i lśniący.

Nie dogaduje się jednak z ludźmi. Jest zupełnie niepraktyczny. Najchętniej skupiałby się na zaspokajaniu własnych potrzeb.

Jeśli bardzo czegoś chce – szczególnie jedzenia – trzęsie się z chciwości. Jeśli tego nie dostanie, głośno prycha i obraża się.

A już wkrótce ekskluzywny materiał wideo. Stay tunned;)

ZOBACZ TAKŻE

55 KOMENTARZE

  1. Hahah te laserowe oczka na samym końcu 😀 Powiem tak…coraz częściej wydaje mi się, że posiadanie "normalnego" psa, a posiadanie psa dużej i/lub groźnej rasy to zupełnie dwie różne historie. Wyobraź sobie, żebyśmy pozwalali rottweilerom skakać na przechodniów? Policja za 5 min na głowie. Albo szczekanie na klatce? Nie ma takiej opcji, przy donośności "wydechu" tych psów też zaraz byłaby afera 😀 Tak czy siak, pieski małe, duże, średnie, kochajmy je wszystkie <3

  2. Dopisałabym jeszcze:
    – ślinienie 9mops lewel hard)
    – okazjonalne zjadanie padliny 😉
    – niespodziane kąpiele w stawie, kałuży itp
    – magicznie znikające jedzenie

    Ale i tak warto! <3

  3. Myślę, że każdy coach potrafi idealnie zaprezentować swoje kwalifikacje i pochlebne opinie na swój temat. Nie ufam temu, bo to zwykły biznes i produkt naszych czasów. Zdecydowanie wolę porady ze strony przyjaciół:)

  4. Nie bardzo rozumiem, dlaczego nie ufacie coachingowi 😉 Jeśli ktoś ma wątpliwości, ma prawo zapytać coacha o kwalifikacje i opinie klientów 😉 Co do psa, życie z nim ma znacznie więcej plusów niż minusów! 🙂 Nie wyobrażam sobie życia bez naszej Lexi – totalny słodziak, zasadniczo maltańczyk ale z dużym poczuciem humoru i zrozumieniem dla osób prowadzących własną firmę. Pozdrawiamy wszyskie psy i ich właścicieli! 🙂

  5. Dobrze, że pokazaliście też drugą stronę posiadania zwierzaka. Ja na razie nie mogę mieć psa, ale w domu temat posiadania psa powraca, co jakiś czas. Szczególnie od kiedy się stamtąd wyprowadziłam 🙂

  6. "ogólna pierwotność" mnie powaliła 😀 przeczytałam tytuł bo oczywiście mamy psa. I dodałabym znacznie dłuższą listę plusów. 😉 powodzenia na drodze do psiego serca 🙂

  7. Miałam kiedyś jamnika, który potrzebował czyjejś obecności przez 24h na dobę. Jeśli nie było nikogo w domu, zaczynał wyć. To na dobre odstraszyło mnie od ponownego nabycia psa.

  8. Zbyt długi czas pracy to rzeczywiście może być problem, jednak wakacje ze zwierzem to obecnie nie problem. Mój dyktator wszędzie ze mną jeździ (niekoniecznie na wakacje).

  9. Fajnym sposobem na to, aby pies nie niszczył w domu przez gryzienie jest zrobienie mu maty węchowej lub zostawienie tgzw. KONGA wypchanego smakołykami. Psiak wtedy zajmuje się atrakcyjna zabawką, a nie naszymi rzeczami:P Ja swojego w ten sposób zajmuję w trakcie nieobecności i efekt jest zadowalający:)

  10. Osobiscie uwazam ze pies to najlepszy przyjaciel czlowieka i zdecydowanie zycie bez nich bylo by beznadziejne aczkolwiek masz racje z tym wszystkim co pisales na samej gorze lecz da sie wychowac odpowiednio psa by uniknac tych wszystkich rzeczy.

  11. Warto dodać, że może nie skończyć się na jednym zwierzaku. Ja zacząłem od jednego psa a aktualnie mam dwa psy, papuge i rybki w najbliższym czasie. 🙂 To zaraża 😀

  12. Przesłodki jest !!! Ja jeszcze nie gotowa by wziąć na siebie wychowanie kolejnego członka rodziny – na razie walczę z moimi dwoma urwisami lat 9 i 12. Ale pewnie w końcu zdecydujemy się na dodatkowe atrakcje i przygarniemy jakiegoś czworonoga 🙂 Pozdrawiam 🙂

  13. Ja zawsze chciałam mieć psa, może kiedyś się zdecyduje. Psy są super, ale jak wiadomo to spory obowiązek i warto dobrze przemyśleć tę decyzję. 🙂

  14. Ale mi poprawiłes humor tym wpisem 🙂 relacja człowieka z psem to cudowna rzecz. Nawet kiepski dzień w pracy mi nie straszny, bo wiem, de w domu czeka moje 4nozne dziecko 😉

  15. To podobnie jak u mnie. Tyle, że w końcu się zdecydowałem i szczerze mówiąc nie była to najlepsza decyzja;)
    Choć prawda jest taka, że mimo niedogodności, nie umiałbym się już rozstać z tą bestią:)

  16. Ale słodziak! Też mam pieska – Punisława. Bez niego dom byłby pusty. Mimo niedogodności (obowiązek wychodzenia), nie oddałabym go za żadne skarby!

  17. Ja za to mam sunię, która nie ciągnie na spacerach, nie gryzie, szczeka na domowe hałasy typu odkurzacz, czy mikser… Albo ona ma taki uległy charakter, albo mam szczęście, że moim Maluchom potrafi odstąpić swoje legowisko. Jest kochana!

  18. Mój jeszcze gryzie co popadnie. Jakiś czas temu, gdy zostawiliśmy go samego w domu rozgryzła długopisy leżące na szafce w kuchni. Nie wiem jak, ale pomazała nimi łóżko. Jej mina bezcenna – jak ten kot ze shreka 😀

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here

NAJPOPULARNIEJSZE

ŚWIEŻE KOMENTARZE