Strona głównarozrywkiSerial w czasie wolnym? Oto 10 propozycji

Serial w czasie wolnym? Oto 10 propozycji

Mityczne już długie, zimowe wieczory. Książka, kot, koc. Albo kanapa, serial, gra. A jeśli serial, to jaki?
Polecilibyśmy Twin Peaks, Breaking Bad i Grę o Tron, ale wszyscy zdążyli już to zrobić i na pewno je widzieliście. Nasze propozycje są bardziej wyszukane i mamy nadzieję was zaskoczyć. Wierzymy, że znajdziecie wśród nich coś dla siebie.

Królestwo Larsa von Triera, czyli mieszanka humoru, grozy i absurdu.

Rozbitkowie – w odróżnieniu od popularnego niegdyś gniota Lost, ten serial ma i klimat, i pomysłową, nieprzekombinowaną fabułę.

Bloodline – mistrzowsko rozegrana historia o czarnej owcy w rodzinie. Jak zwykle kiedy tajemnice wyłażą na jaw, wszystko zaczyna się sypać.

Oz – oldskulowy klimat klaustrofobicznych przestrzeni.
Grand Hotel – kompletnie z innej beczki, ale zaskakująco dobry poziom jak na serial telewizyjny.
Broadchurch – znakomity brytyjski kryminał. Wciąga!
Black Mirror – pokręcona, ponura wizja nie tak odległej przyszłości. Potrafi namieszać w głowie.
 
 
Sherlock – świetnie odgrzany detektywistyczny kotlet. Ogląda się ze smakiem.
 


Notatnik śmierci – przedstawiciel anime w naszym notowaniu. Mocna, błyskotliwa rzecz.

 
Belfer – na koniec polski akcent dający nadzieję na przerwanie hegemonii komedii romantycznych znad Wisły.
ZOBACZ TAKŻE

35 KOMENTARZE

  1. Sherlocka uwielbiam! Z Netflixowych wypieków polecam jeszcze Crown (fajnie się przy tym zamula, odpręża, nie jest takie wymagające, np. jak House of Cards, no i kurczę – o samej Elżbiecie II!). Notatnik Śmierci oglądałam za czasów gimnazjalno-licealnych, kiedy miałam bzika na punkcie anime, chociaż właściwie jakoś mnie nie porwał (dużo lepiej oglądało mi się NANA).

    Serdeczności!

NAJPOPULARNIEJSZE

ŚWIEŻE KOMENTARZE